
Kiedy zapytałam o kolorystykę pamiątki dowiedziałam się tylko, że mogę się zasugerować imieniem dziecka, które (jak już mogliście chwilę wcześniej przeczytać) jest dość oryginalne dla współczesnego bobasa 😉 Poza kolorem niebieskim, po głowie krążył mi też brązowy. I tak dumałam jak to połączyć i się udało, bo znalazłam w swoich zasobach delikatny papier, który ozdobił zewnętrzną stronę boxa. Kolor całości dopasowałam do zdjęcia chłopca, które miało stanowić integralną część pracy.
Łapcie szczegóły:







To tyle na dziś, a w przyszłym tygodniu zapraszam na podsumowanie lipca, czyli 'tu i teraz' w lekko zmienionej formie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz