Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Family Portraits. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Family Portraits. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 czerwca 2018

Notes podróżnika - rozwiązanie na brak czasu i chęć scrapowania

Notes podróżnika - rozwiązanie na brak czasu i chęć scrapowania

Ostatnie tygodnie były bardzo zwariowane. Pewnie kilka słów więcej powiem Wam we wpisie 'tu i teraz', który pojawi się tutaj w piątek (lub sobotę). Kiedy zajęć jest dużo, to chcąc nie chcąc musisz z czegoś zrezygnować. Chyba nie ma osoby, która potrafi wszystko zawsze ogarniać. Przez rozmaite obowiązki musiałam więc coś odstawić na chwilę. Stety-niestety padło na mój kieszonkowy album. I tak sobie bidulek stał na półce, a mnie mimo wszystko ciągnieło do scrapowania!

Na szczęście jakoś udało mi się połączyć zabieganie z pasją, bo znalazłam złoty środek w tym całym młynie. Okazał się nim notes podróżnika od Studio Forty. Kupiłam go podczas Ogólnopolskiego Craft Party (przy okazji kolejne będzie 6.10.) i czekał sobie na swoją kolej. Prowadząc album nie chciałam przenosić do niego dokumentowania wspomnień, bo nie po to działam w tym pierwszym. Jednak teraz sprawdził się idealnie! Nie byłam pewna, jak będzie mi się z nim pracować, ale 'złapałam' to i dzięki temu powstało kilka stron, które bardzo chętnie Wam pokażę.



Pierwsze poczynania mogliście już widzieć na facebooku
i instagramie, bo te różowiaste strony zgłaszałam na wyzwanie kolorystyczne do Family Portraits. Nie mogło zabraknąć naklejek
i chlapnięć.





Na kolejnej stronie stonowałam się z kolorami. To, co stworzyłam poniżej w 95% składa się z wakacyjnego zestawu przydasi od Studio Forty - jest bardzo wakacyjny, ale można nim ozdobić również mniej wakacyjne wspomnienia, co widać poniżej, bo fotka jest z marca 😊




Tę delikatną stronę zgłaszam na wyzwanie kolorystyczne Studio Forty:

 Wyzwanie S40



Po spokojnych kolorach, czas na słoneczną eksplozję! Te strony powstały na czerwcowe wyzwanie kolorystyczne u Family Portraits
i właściwie same się skleiły. Każda 'rozkładówka' w tym notesie jest ciut inna, na każdej trochę eksperymentuję. Tu zdecydowałam się zakleić całą stronę papierem scrapbookingowym, dodałam kilka drobiazgów i gotowe!





I na koniec ostatnia strona, ale tym razem bez zdjęć! Pobawiłam się trochę akwarelami i stempelkami. Byłam ciekawa jak notes zareaguje na farby, ale przyjął je bardzo dobrze, podobnie jak stemple, a raczej tusz. Nie wiedziałam jak zachowa się w kontakcie z wodą, ale jak widzicie wszystko jest na swoim miejscu i nie rozlało się dramatycznie po stronach 😉
Tworzenie takiego wpisu bez zdjęcia było dla mnie czymś nowym
i wiem, że to powtórzę.








I na dziś to tyle. Może kogoś zainspiruje taka forma scrapbookingu? Notesik jest mały, poręczny i bardzo chętnie przyjmie także Wasze zapiski i wspomnienia 😊 



wtorek, 5 czerwca 2018

Dziewczęcy scrap

Dziewczęcy scrap

Zawsze kiedy robię jakiegoś scrapa wydaje mi się, że od ostatniego 'dziubania' minęło niewiele czasu. I zawsze zaskakuje mnie to, że jest inaczej. Po prawie pięciu miesiącach mam do pokazania nowy layout! Powstał co prawda już ciut wcześniej, bo można go było zobaczyć na instagramowym koncie Family Portraits. Mimo, że widzę go codziennie (bo stoi na półce w moim pokoju), to jakoś nie zebrałam się wcześniej, by go tu wrzucić. 

Być może komuś to zdjęcie wyda się znajome - i słusznie! Użyłam go już do małego, urodzinowego projektu, ale że zdjęcia wydrukowały mi się podwójnie, to wykorzystałam jedno z nich, by się nie marnowało. Zresztą drugie z tej czarno-białej sesji też już znalazło swoje scrapowe miejsce 😊 







Bardzo fajnie korzystało mi się ze starszych produktów od FP,
a zwłaszcza z kart(y), która praktycznie tworzy cały scrap. No i znów poszalałam z chlapnięciami - jakoś nie umiem się powstrzymać, kiedy już zacznę 😉 Całę szczęście, że mam swoje małe farbki z Tigera, bo dzięki temu zaoszczędzę sporo na ecoline'ach! 

piątek, 18 maja 2018

Project Life - czerwiec 2017

Project Life - czerwiec 2017



Przyznajcie się, komu przez te gorące dni pomieszały się miesiące? Przyznam szczerze, że przeniosłam się już do czerwca - to pewnie przez zbliżające się wielkimi krokami wakacje i czerwcowe strony
w albumie, które ostatnio zrobiłam. 
Mam takie małe marzenie żeby skończyć w wakacje brakujące miesiące 2017 roku, a że ostatnio spełnianie marzeń wychodzi mi całkiem nieźle to... zobaczymy 😉

Nie przedłużając, zapraszam Was do obejrzenia dłuuuugiego czerwca! Pokusiłam się o strony specjalne, ale to opiszę dalej:

Pierwszy tydzień czerwca upłynął na czytaniu RODO do egzaminu, baby shower u koleżanki oraz próbie do specjalnego projektu wymyślonego przez koleżankę. 

Po spokojnych stronach majowych potrzebowałam małej i szalonej odmiany, dlatego stonowałam zdjęcia i oprawiłam je z użyciem kart
z kitu Fresh oraz oryginalnymi kartami 'Abstract' od Family Portraits. Do tego kilka małych ozdobników i już!





Tydzień drugi do szalonych i pełnych wrażeń nie należał, a mimo to, jest to jeden z moich ulubionych tygodni. Głównym punktem w tych dniach było znalezienie prezentu na ślub znajomych i udało się, choć była to walka z czasem! 😉 


Taką fajną i prostą kartę można łatwo zrobić, wystarczy taśma washi, etykietka i naklejki. 



W związku ze ślubem, na którym byliśmy powstała pierwsza ze stron specjalnych, w całości poświęcona temu wydarzeniu. Znów postawiłam na prostotę, dodając tylko imiona ze złotych literek
i kilka drobiazgów. Całość 'robią' zdjęcia i dłuuugi journaling.





Druga specjalna rozkładówka, to wyjazd do mojej chrześnicy i zabawy z piłką. Może już ją widzieliście jako inspirację na instagramie Family Portraits?
Zawsze oglądałam takie strony z różnymi ujęciami danej osoby, ale nie miałam okazji zrobić własnej, dlatego cieszę się że tu mi się udało! A wiecie, że zdjęcia tego skaczącego szkraba, to klatki
z filmiku, który jej robiłam? Da się i tak 😊

Tytuł wykleiłam na koszulce moimi ulubionymi literkami, mam do nich ogromną słabość! Poza tym wykorzystałam karty z zestawów 'Artsy' i 'Summer dreams' i samolociki, które wycięłam z papieru Studia Tekturek.




Wykorzystałam też przezroczystą kartę, dla podkreślenia lekkości. Dawno nie korzystałam z tego rozwiązania.





No dobra, wracamy do rzeczywistości! Trzeci tydzień czerwca,
a w nim: dzień przydasiowej paczki, występ w związku ze wspomnianym na początku projektem i truskawki! Czyli lato w pełni 😉 Bałam się zagospodarowania tej strony, bo jakoś nie mam jeszcze wyczucia w tym układzie koszulki, ale jakoś wyszło.



Znów pokusiłam się o swoją kartę, bo jakoś nic mi tu nie pasowało. Uwielbiam to połączenie kart i naklejek!





I ostatni tydzień czerwca, kręcący się wokół zakończeń i pożegnań. Egzamin na podyplomówce i jej koniec, pożegnalny koncert kolegi
i 'przejęcie władzy'... Jasne i słoneczne karty mogą być zmyłą dla tego melancholijnego tygodnia. A tak swoją drogą, kto by pomyślał, że te zdjęcia to już historia...?



To tyle na dzisiaj. Mam nadzieję, że nie umarliście z nudów 😉 Teraz trzeba ogarnąć zdjęcia z wakacji i działać!
A w przyszłym tygodniu ponownie pojawi się box, ale... na nieco inną okazję niż zwykle!

 

wtorek, 24 kwietnia 2018

Project Life - maj 2017

Project Life - maj 2017

Maj za pasem tylko motywuje mnie, by szybko wrzucić Wam tu strony z poprzedniego roku. Miałam mały przestój motywacyjno-czasowy, ale znów działam i uwieczniam zdjęcia w albumie 😊 Nie sądziłam kiedyś, że mnie to spotka, ale czasami naprawdę trudno wybrać konkretne zdjęcia, bo jest ich za dużo! Nie chcę też robić zbyt często mega powiększonych tygodniówek. No, ale dobra.

Zanim przejdę do zdjęć i opisu każdego tygodnia, muszę Was ostrzec. 
Tym razem wyszło baaardzo prosto i minimalistycznie. Jest jasno,
z niewielką ilością dodatków. Części pewnie się to niesamowicie spodoba (sama zresztą staram się robić jasny i przejrzysty album), ale dla niektórych, strony mogą wyglądać na niedokończone.

Zapraszam dalej:


Pierwszy tydzień maja był dość szalony, bo trzeba było w nim upchnąć popołudnie za miastem, lody w najlepszej lodziarni poznańskiej, komunię w rodzinie M. i koncert wyjazdowy z chórem - uff! 😉 Wybrałam delikatne karty od Becky Higgins oraz białe od Family Portraits, które dodatkowo ozdobiłam drobnymi naklejkami 

Wspomniany na początku nadmiar zdjęć dopadł mnie już w tym tygodniu i pojawił się nie lada problem. Powyższa rozkładówka jest 
w miarę spójna kolorystycznie, nie ma elementów wybijających się. No, może poza lodami, ale umówmy się - nie będę wrzucała do albumu czarno-białych lodów, ten sorbet na to nie zasługiwał 😃

Ten sielski obrazek burzyło jedno ważne zdjęcie - zielono-fioletowe! Mówię o boskich szafirkach, które wylądowały nawet na scrapie. Mimo, że nie pasowały do całej strony, to chciałam jednak je zachować. Dlatego wykorzystałam drugą stronę karty i wystarczy ją odwrócić, by zobaczyć to kontrastujące zdjęcie. 





Kolejny tydzień ma w sobie już więcej koloru i tylko jedną gotową kartę z kolekcji 'AkwareLOVE'! Reszta to niezastąpione białe karty 
i naklejki, które ozdabiają lub wręcz tworzą coś nowego. 



Jestem absolutnie zauroczona tym wiankiem, a także innymi naklejkami z najnowszego zestawu. Niby to naklejki ślubne, ale jak widać, wpisały się idealnie w zwykłą, majową rzeczywistość 😊



W tym tygodniu już nieco bardziej poszalałam, choć nadal jest jaśniutko. I nie ma tu jakiś większych wydarzeń! To zwykłe, proste sprawy, jak wracanie z M. z pracy samochodem, a nie pociągiem, odebranie paczuchy z paczkomatu, czy chwila relaksu w kawiarni na świeżym powietrzu. Za to lubię Project Life, że nie trzeba trzymać się sztywno zasady 'wrzucam w album święta i uroczystości rodzinne', ale dodawać małe, codzienne radości 😊



Fajnie było też wykorzystać coś, co jest z automatu wrzucone na arkusze naklejek transparentnych, czyli logo FP. Idealnie opisało zawartość paczki!



No i przyszła pora na ostatni tydzień maja, na który zawsze czekam 
z niecierpliwością (co w sumie jest dziwne, bo jak nadejdzie, to jestem starsza o rok)! Nie mogłam sobie odpuścić moich ulubionych ubiegłorocznych selfików, więc cały rządek jest jubileuszowy 😄 Do tego kwiatki, placki odpustowe i tydzień gotowy! Powiem Wam, że miałam z nim trochę kłopotu, ale jak odpuściłam i przestałam kombinować, to wszystko się poukładało.




I tym urodzinowo-majowym akcentem kończę na dziś. Mam nadzieję, że niedługo ogarnę czerwiec, bo bardzo się stęskniłam za albumem!

Zapraszam Was też na kolejny post 'tu i teraz', który wleci na bloga pewnie jeszcze w tym tygodniu.

Paaa! 😃
Copyright © 2016 Martushkowo , Blogger