piątek, 13 lipca 2018

Potrójne, nauczycielskie 'dziękuję'

Potrójne, nauczycielskie 'dziękuję'

Środek lipca, wakacje trwają w najlepsze, ale na chwilę zmącę ten spokój kartkami, które wykonałam dla koleżanek z pracy. Jak już pisałam życie nauczyciela stażysty łatwe nie jest, więc każda pomoc się liczy. A dostałam jej naprawdę sporo! Stąd i kartki. Utrzymane w podobnym stylu kompozycyjnym, ale każda nieco inna, bo dopasowana do nauczycielek. 

 








Dziś więcej papieru niż treści, ale czasem i tak wyjdzie.
Trzymajcie się! 

sobota, 7 lipca 2018

O słuchaniu siebie i wewnętrznej nudzie

O słuchaniu siebie i wewnętrznej nudzie

W miejscu tego wpisu miał się pojawić inny: o chórze lub z kolejną porcją kartek. Jednak życie decyduje trochę za nas i dlatego dziś znów napiszę krótko o działaniu i słuchaniu... siebie. 

piątek, 29 czerwca 2018

Tu i teraz - czerwiec

Tu i teraz - czerwiec

Czerwiec żegna mnie wyczekanymi wakacjami po zakończonym egzaminie na nauczyciela kontraktowego. To był bardzo intensywny miesiąc, obfitujący w wiele wzruszeń i nie tylko. Bywały takie tygodnie, jak choćby poprzedni, że zastanawiałam się, gdzie upchnę wszystkie zadania do wykonania. Miejsce jakoś się znalazło i bardzo doceniam to, że planuję. Inaczej bym po prostu zginęła!
Na szczęście teraz mam czas na regenerację i zapraszam Was do lektury czerwcowego 'tu i teraz'.


SŁUCHAM
Jak to ja, gnębię muzykę chóralną, ale! tydzień temu poszłam po rozum do głowy i włączyłam sobie po prostu playlistę. Tak oto mogłam spokojnie zarwać nockę do trzeciej dla wyższych celów, aż przywitał mnie świt. 
Nowych perełek jakoś brak tym razem, ale chyba starczy na razie, co? W końcu nie zebrałam ich jeszcze w jeden post chóralny (hańba!)
Jeśli chcecie posłuchać w większości dawnych kompozycji chóralnych, to klik, klik! (mam nadzieję, że dobrze się wkleiło)


CHCIAŁABYM
Dobrze odpocząć w wakacje, ale też tak, by pod koniec sierpnia nie stwierdzić, że odpoczęłam leżąc na kanapie. Ma być kreatywnie! 😊 W tym odpoczywaniu chciałabym też zawrzeć uzupełnianie albumu, który ostatnio zszedł na drugie miejsce. Jednak mimo napiętego terminarza przez ostatnich kilka tygodni udało mi się tworzyć, bo znalazłam wyjście z tej z pozoru patowej sytuacji.

 
CZUJĘ SIĘ
Tak, jak rok temu, tak i tym razem czerwiec okazał się dość melancholijnym miesiącem. Zakończyłam pewien etap w życiu, a to zawsze wiąże się z przemyśleniami, wnioskami. Jednocześnie los się do mnie uśmiechnął (przynajmniej do mnie 😉) i nie musiałam się ponownie mierzyć z pożegnaniem, uff!
Dlatego czuję się rozbita między tymi wszystkimi emocjami. Taka huśtawka potrafi być męcząca i czasami trzeba się jej poddać, by potem wyjść na prostą. 




CIESZĘ SIĘ i JESTEM WDZIĘCZNA
Dwa punkty wywołują u mnie radość i wdzięczność - lato i zostanie nauczycielem kontraktowym. Powiem Wam, że kiedyś może bym w to tak mocno nie uwierzyła, ale rok pracy w szkole daje o wiele więcej niż stosy książek i milion fakultetów na studiach. Wiem, nic odkrywczego, ale kiedy się tego doświadczy, to na pewne sprawy patrzy się zupełnie inaczej.
Pisząc o tym wszystkim mogę w sumie jeszcze dodać, że jestem wdzięczna za pracę, którą mam. Wiem, że gdybym po maturze wybrała inną drogę, nie byłabym w tym miejscu, w którym jestem dzisiaj. 

Dziękuję też za ludzi, którzy mnie otaczają i z którymi mogę pracować, bo są dla mnie ogromnym wsparciem, choć czasem potrafią opieprzyć. Dzięki nim mogę się ciągle rozwijać, no i miło spędzać czas.

A latem się cieszę chyba jak większość z nas: z ciepła, słońca, truskawek (choć to już niestety końcówka), malin, gofrów domowej roboty... Mniam!


UCZĘ SIĘ i PRACUJĘ NAD
Aktualnie mogłabym powiedzieć, że skończyłam się uczyć 😉 Jednak chcę nad sobą popracować trochę przez wakacje: wziąć się za ważny projekt, czytać wartościowe książki Oli Budzyńskiej i Ewy Brzozowskiej, o której wspominałam Wam miesiąc temu. 

CZEKAM NA
Zastanawiam się właśnie na co czekam, bo chyba tylko na jakiś ewentualny wyjazdowy urlop. Zobaczymy jak się rozwinie sytuacja. Poza tym chcę, by było dobrze. Tak po prostu.

A, no tak, czekam jeszcze na nasz krótki chóralny wypad warsztatowy! Dawno nie byliśmy na takim luźnym wyjeździe, a ja ze względu na swoją pracę też nie zawsze mogę z nimi śpiewać, więc cieszę się, że tym razem spędzimy wspólnie trochę czasu.



Życzę Wam udanego lipca!  

środa, 27 czerwca 2018

Notes podróżnika - rozwiązanie na brak czasu i chęć scrapowania

Notes podróżnika - rozwiązanie na brak czasu i chęć scrapowania

Ostatnie tygodnie były bardzo zwariowane. Pewnie kilka słów więcej powiem Wam we wpisie 'tu i teraz', który pojawi się tutaj w piątek (lub sobotę). Kiedy zajęć jest dużo, to chcąc nie chcąc musisz z czegoś zrezygnować. Chyba nie ma osoby, która potrafi wszystko zawsze ogarniać. Przez rozmaite obowiązki musiałam więc coś odstawić na chwilę. Stety-niestety padło na mój kieszonkowy album. I tak sobie bidulek stał na półce, a mnie mimo wszystko ciągnieło do scrapowania!

Na szczęście jakoś udało mi się połączyć zabieganie z pasją, bo znalazłam złoty środek w tym całym młynie. Okazał się nim notes podróżnika od Studio Forty. Kupiłam go podczas Ogólnopolskiego Craft Party (przy okazji kolejne będzie 6.10.) i czekał sobie na swoją kolej. Prowadząc album nie chciałam przenosić do niego dokumentowania wspomnień, bo nie po to działam w tym pierwszym. Jednak teraz sprawdził się idealnie! Nie byłam pewna, jak będzie mi się z nim pracować, ale 'złapałam' to i dzięki temu powstało kilka stron, które bardzo chętnie Wam pokażę.



Pierwsze poczynania mogliście już widzieć na facebooku
i instagramie, bo te różowiaste strony zgłaszałam na wyzwanie kolorystyczne do Family Portraits. Nie mogło zabraknąć naklejek
i chlapnięć.





Na kolejnej stronie stonowałam się z kolorami. To, co stworzyłam poniżej w 95% składa się z wakacyjnego zestawu przydasi od Studio Forty - jest bardzo wakacyjny, ale można nim ozdobić również mniej wakacyjne wspomnienia, co widać poniżej, bo fotka jest z marca 😊




Tę delikatną stronę zgłaszam na wyzwanie kolorystyczne Studio Forty:

 Wyzwanie S40



Po spokojnych kolorach, czas na słoneczną eksplozję! Te strony powstały na czerwcowe wyzwanie kolorystyczne u Family Portraits
i właściwie same się skleiły. Każda 'rozkładówka' w tym notesie jest ciut inna, na każdej trochę eksperymentuję. Tu zdecydowałam się zakleić całą stronę papierem scrapbookingowym, dodałam kilka drobiazgów i gotowe!





I na koniec ostatnia strona, ale tym razem bez zdjęć! Pobawiłam się trochę akwarelami i stempelkami. Byłam ciekawa jak notes zareaguje na farby, ale przyjął je bardzo dobrze, podobnie jak stemple, a raczej tusz. Nie wiedziałam jak zachowa się w kontakcie z wodą, ale jak widzicie wszystko jest na swoim miejscu i nie rozlało się dramatycznie po stronach 😉
Tworzenie takiego wpisu bez zdjęcia było dla mnie czymś nowym
i wiem, że to powtórzę.








I na dziś to tyle. Może kogoś zainspiruje taka forma scrapbookingu? Notesik jest mały, poręczny i bardzo chętnie przyjmie także Wasze zapiski i wspomnienia 😊 



piątek, 22 czerwca 2018

Od nauczycielki dla... nauczycielki

Od nauczycielki dla... nauczycielki
'To jest ten moment, to jest ten dzień'... znów cytuję Jekylla, ale jak tego nie robić? W końcu dziś zaczęły się wakacje! 💗 Co prawda we wtorek czeka mnie jeszcze jedno nauczycielskie zobowiązanie, ale potem woooolne! I przy okazji jest to też mój setny post na blogu 😊

Zastanawiam się, gdzie się podziały te wszystkie miesiące? Minęły bardzo szybko, a ja przez ten czas wsiąkałam w szkołę i kontakt z dziećmi, no i nauczycielami. Dziś chcę Wam pokazać pierwszą kartkę dla koleżanki, która służyła mi pomocą i pomysłami, doradzała
w wielu sprawach, no po prostu była 😉 W ramach podziękowania powstał box, który jest chyba moim ulubionym na tę chwilę - te kolory papierów od Piątku Trzynastego, tekturki, tablica... Po raz pierwszy nie ozdobiłam wieczka od boxa, ale jego surowy stan idealnie mi się komponował z resztą.

Łapcie szczegóły:







W kolejnych postach pojawią się pozostałe kartkowe podziękowania.
Udanych wakacji!


Copyright © 2016 Martushkowo , Blogger