Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LO. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 lipca 2020

Scrapowe trio

Scrapowe trio


Dawno, dawno nie było u mnie scrapów, ale jak ruszyłam z "produkcją" i przyszła do mnie wena, to powstały aż trzy w przeciągu kilku dni 😊  

Korzystałam z nowszych i starszych produktów od Studio Forty i w sumie to właśnie premiera nowej kolekcji mnie tak natchnęła.

No to lecimy z layoutami:




Pierwszy, kwiecisty, czekał na ogarnięcie... nieco ponad rok. Te różowy, "malowany" papier od początku miał stanowić bazę do mojego sukienkowego selfie. Ostatecznie wyszło tak, że z różnych względów połączyłam go z papierem w deski. 
Do tego duuuużo stemplowania i zabawy z tymi kwiatami, parę dodatków, napisów i gotowe.






Drugi scrap, to zdjęcia chrześnicy, które już od dawna chciałam wykorzystać w jakiejś kreatywnej pracy. Zwłaszcza to środkowe - istna rockmanka 😁



Po raz pierwszy połączyłam ze sobą dwa papiery, a ten sposób podpatrzyłam w jednym filmiku dawno temu. Fajnie wyglądałyby też przeszyte maszyną do szycia, ale i bez tego podoba mi się efekt końcowy. Wiedząc jakie papiery i dodatki chcę wykorzystać, zdjęcia wydrukowałam czarno białe. Do tego naklejki z polskimi napisami (chrześnica będzie mogła je przeczytać już teraz mając prawie osiem lat) i kilka dodatków. 






I ostatni scrap, który był dla mnie takim małym eksperymentem, bo prawie nigdy nie korzystam przy tej formie z wzorzystych papierów. A tu niebieskie kafelki! Jednak, jak tylko widziałam, że się pojawiły, od razu wiedziałam, że wykorzystam je do jakiegoś zdjęcia mamy. 

Całość utrzymana w trzech kolorach i bez jakiegoś wysypu dodatków, ale bardzo mi się podoba.






Ciekawe, który scrap najbardziej przypadł Wam do gustu? I ile teraz będę czekać na przypływ weny 😉

piątek, 23 listopada 2018

Liście i światło

Liście i światło

Trochę powiało pustką na blogu, ale już jestem, wróciłam. Na facebooku pisałam co się działo, może rozwinę temat w listopadowym 'tu i teraz'. Uspokoję, jeśli ktoś coś pomyślał - nic złego się nie stało. 

Po tej małej blogowej przerwie, wracam z formą, którą ostatnio robiłam jakoś wiosną - layout! Motorem do działania były cudowne produkty od Studio Forty z serii Magic Fall. Miałam zdjęcie, miałam papier i... brak pomysłu. Jednak olśnienie przychodzi w najmniej spodziewanym momencie i miejscu - w taki oto sposób wpadłam na stemplowanie przez szablon. 

Rozrysowałam sobie liść podobny do tych, które uchwyciłam podczas jesiennego spaceru w pięknym słońcu. Następnie wycięłam i dobrałam stemple. Są one na tyle elastyczne, że nieco je powyginałam, już na bloczku tworząc efekt liścia, a potem mieszając jesienne kolory tuszy odbiłam przez wycięty wcześniej szablon.


Na tak przygotowanej bazie zaczęłam zabawę z papierami, zdjęciem i innymi przydasiami. Nastemplowane liście zdają się jakby wychodzić ze środka scrapa. A wokół to, co lubię najbardziej! Papiery, enamel dotsy, naklejki - zarówno transparentne, jak i chipboardy. 

Zerknijcie na szczegóły:







Dobrze się bawiłam przy tym scrapie, choć po przerwie trochę ciężko było rozruszać palce 😉 Za pasem grudzień, a więc i mój trzeci już grudziennik i waham się nadal nad jego formą. Ciekawe, na co się w końcu zdecyduję. 

Do przeczytania w przyszłym tygodniu!

wtorek, 5 czerwca 2018

Dziewczęcy scrap

Dziewczęcy scrap

Zawsze kiedy robię jakiegoś scrapa wydaje mi się, że od ostatniego 'dziubania' minęło niewiele czasu. I zawsze zaskakuje mnie to, że jest inaczej. Po prawie pięciu miesiącach mam do pokazania nowy layout! Powstał co prawda już ciut wcześniej, bo można go było zobaczyć na instagramowym koncie Family Portraits. Mimo, że widzę go codziennie (bo stoi na półce w moim pokoju), to jakoś nie zebrałam się wcześniej, by go tu wrzucić. 

Być może komuś to zdjęcie wyda się znajome - i słusznie! Użyłam go już do małego, urodzinowego projektu, ale że zdjęcia wydrukowały mi się podwójnie, to wykorzystałam jedno z nich, by się nie marnowało. Zresztą drugie z tej czarno-białej sesji też już znalazło swoje scrapowe miejsce 😊 







Bardzo fajnie korzystało mi się ze starszych produktów od FP,
a zwłaszcza z kart(y), która praktycznie tworzy cały scrap. No i znów poszalałam z chlapnięciami - jakoś nie umiem się powstrzymać, kiedy już zacznę 😉 Całę szczęście, że mam swoje małe farbki z Tigera, bo dzięki temu zaoszczędzę sporo na ecoline'ach! 

piątek, 19 stycznia 2018

Pastelowy scrap

Pastelowy scrap

Myślicie już o wiośnie? Trochę to trudne, gdy ostatnio niemal codziennie pada śnieg, ale w końcu jeszcze mamy zimę 😉 
Nie ukrywam, że tęskno mi do cieplejszych i dłuższych dni, słońca, całej tej wiosenno-letniej 'lekkości' - mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi.

Wczoraj przez te małe pragnienia powstał nowy scrap. Potrzebowałam odmiany po poprzednich pracach, w których przez przypadek narzuciłam sobie tematykę. Tym razem chciałam, by scrap był lekki, jasny, delikatny, ale przy tym kolorowy i cel osiągnęłam - uwielbiam go! 

To pierwszy LO's, w którym nie użyłam żadnych naklejek 'płaskich'. Oczywiście poszalałam z enamel dotsami ze Studio Forty. No po prostu nie umiem inaczej, ale trudno się dziwić, skoro mają takie cudne kolory. Prócz kropeczek, zaszczytne miejsce mają tu delikatnie złocone die cutsy z Pink Fresh Studio. 

Na koniec oczywiście chlapnięcia! Jednak tym razem prócz ecoliny w buteleczce, użyłam zwykłych farb akwarelowych z Tigera - pamiętacie je, prawda? O mojej krótkiej i skromnej przygodzie z nimi pisałam w podsumowaniu roku. 
Wybrany kolor mocno rozwodniłam i pryskałam nim dokładnie tak, jak robiłam to do tej pory z czarną i białą farbą. Super, że ten patent się sprawdził, bo dzięki temu nie muszę się zastanawiać na kupnem kolejnej ecoliny 😉

Ostatnio przy albumowych zakupach u Family Portraits (mają odnowioną stronę, sprawdźcie koniecznie!) dorzuciłam do kosza z niemałym wahaniem zestaw koszulek bez kieszonek. Mam pomysł, jak je wykorzystać w albumie, ale zanim to pokażę minie trochę czasu (bo dotyczy to sierpniowych wyjazdów). Jednak większość koszulek bardzo szybko znalazła swoje zastosowanie - przechowują moje dotychczasowe LO'sy, które teraz są już mniej podatne na czynniki zewnętrzne. Myślę jeszcze o albumie wyłącznie na te wielkoformatowe wypociny, ale zobaczymy jak będzie 😊


Tymczasem pora na kilka zbliżeń scrapa:










Nie wiem jak Wy, ale ja od razu poczułam wiosnę, mimo panujących teraz śnieżyc 😊

Udanego weekendu i tygodnia, i do przeczytania niebawem!


piątek, 5 stycznia 2018

Lato w środku zimy

Lato w środku zimy

Witajcie w Nowym Roku! Macie już wybrane cele na najbliższe miesiące? Moje już spisane, ale jeszcze nie wybrałam swojego słowa na ten rok. Cały czas myślę i rozważam różne opcje, choć jestem zdecydowanie bliżej niż kilka dni temu. 

Dam znać co wybrałam w styczniowym 'tu i teraz', obym tylko do tego czasu się uwinęła 😉
Cieszę się, że tym razem w styczniu udało mi się zawitać na mojego własnego bloga, a nie tak jak rok temu wyłącznie na Projekt Planner. Miałam pecha do styczniowego blogowania, ale już jestem i mam dziś dla Was scrapa! 

Oprawiłam jedno ze zdjęć z nadmorskich wojaży i dodałam do tego prawdziwe muszelki znalezione na brzegu - słowo daję, nie widziałam jeszcze takich ilości muszli, jak w Trójmieście 💗 

Współpraca z tym kolorem nie była tak łatwa, jak przy poprzednich tworach. Owszem, wykorzystałam ten sam papier z fakturą, ale chociażby robienie mu zdjęć nie szło już tak gładko. Z pomocą przyszły jak zawsze naklejki i karty od Family Portraits. 

Koniec końców udało się i tak oto powstała kompletna tetralogia, o której wspominałam ostatnio. Mam zatem scrapowe pory roku 😊

Jesień                                     Zima                                    Wiosna

Szczegóły:








Z papierowych nowości to tyle, do przeczytania niebawem!

  

piątek, 17 listopada 2017

Wiosenny scrap

Wiosenny scrap

Dawno nie było na blogu LO'sów, więc pora to nadrobić!

środa, 19 lipca 2017

Project Life w październiku

Project Life w październiku
 
Nie przejmując się zaległościami jak stąd nad morze pomału działam w albumie. Październik okazał się jakiś taki wdzięczny w obróbce co mnie cieszy, bo z jeszcze większą przyjemnością go uwieczniłam. Zapraszam do lektury!

piątek, 31 marca 2017

Coś pięknego!

Coś pięknego!

Czy wiosna już się u Was rozgościła? Ja nie mogę się napatrzeć na błękitne niebo, pierzaste chmury
i całe to wiosenne przebudzenie :)

piątek, 10 marca 2017

Jesienne wspomnienia

Jesienne wspomnienia

Witajcie w marcu!

Dawno nie było u mnie scrapów i szczerze mówiąc bardzo się stęskniłam za tą formą.

piątek, 7 października 2016

Witaj świecie!

Witaj świecie!

Niedawno znowu mnie natchnęło i poczyniłam scrapa - co się ze mną dzieje? :D

wtorek, 13 września 2016

Czas na kawę!

Czas na kawę!


Mam dziś dla Was całkiem świeży i pachnący kawą scrap. Jak to często bywa, powstał
spontanicznie i w zupełnie "nie moich" kolorach :)
Copyright © 2016 Martushkowo , Blogger