środa, 19 lipca 2017

Project Life w październiku

 
Nie przejmując się zaległościami jak stąd nad morze pomału działam w albumie. Październik okazał się jakiś taki wdzięczny w obróbce co mnie cieszy, bo z jeszcze większą przyjemnością go uwieczniłam. Zapraszam do lektury!
Pierwszy tydzień zaczął się mega fajnie, bo moją pierwszą scrapową imprezą - Ogólnopolskim Craft Party. Rozkładówka ma dwie części, bo w tym formacie jakoś nie byłabym w stanie wszystkiego upchnąć.

Mamy tu duuuużo Family Portraits - od Miry i Kingi zaczynając 😉 są tu przede wszystkim nowiuśkie urocze karty! Pokochałam je od razu 😊 Dodatkowo pokusiłam się o ręcznie robioną kieszonkę z wkładką - trochę cekinów i rozkładówka ma w sobie to coś 😊
 
 


 
 
Druga część relacji z imprezy zdecydowanie spokojniejsza i w dalszym ciągu z kartami z FP.

 

 
  
Drugi tydzień to małe-wielkie zmiany w mojej edukacji i wygłupy z chrześniaczką 😊 Bez szaleństw, ale bardzo mi się podobają te strony - zwłaszcza użycie karty z tego zestawu - nic więcej nie trzeba!
 

 
 
 
Kolejny tydzień i coraz bardziej odczuwalna jesień. Nie robię tego za często, ale lubię do rozdkładówki dodać screen ekranu.
Jak widać tutaj piórka w stylu boho świetnie się odnajdują również w październiku.


 
 
Przed Wami ostatni tydzień będący małym misz-maszem drobnych chwil, ale to właśnie jest fajne! Project Life nie musi dokumentować wyłącznie wielkich wydarzeń - z powodzeniem nada się do zachowywania w pamięci takich drobnych pierdółek, jak wspólne picie yerba mate, czy deszcz na szybie.
 
Przy okazji polecam Wam serdecznie freebook autorstwa dziewczyn
z FP, w którym można znaleźć masę informacji i inspiracji 😊





 
A co tu mamy? Drugą część powyższej rozkładówki! Takie piękne kolory musiały się tu znaleźć, ale chciałam je jakoś oddzielić żeby nie przyćmiły poprzedniej strony.
 
 
Dlatego powstała taka pochlapana przekładka na kalce. Coraz bardziej lubię chlapciajki w swoich pracach 😊 


 
 
 
Mam nadzieję, że moje nudne życie nie zanudziło Was i dotrwaliście do końca 😉 Moje wspomnienia uczyniły z albumu prawdziwego grubaska, jeszcze dwa miesiące muszą tam wejść!

Trzymajcie się i cieszcie drobnymi chwilami, bo one ubarwiają nam życie 😉
 

14 komentarzy:

  1. ale super Ci te chlapy wyszły! I jaki grubasek z tego albumu <3 chętnie bym na żywo pomacała!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej, dzięki! ❤ Zabieram album na Ogólnopolskie Craft Party w Poznaniu, więc jakby Ci się chciało przyjechać... ;)

      Usuń
  2. Fantastycznie oprawiona jesień. :) A przekładka na kalce po prostu wymiata! ;) Rewelacyjny pomysł. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Ostatnio mnie wzięło na takie urozmaicenia :)

      Usuń
  3. Ta przekladka!!! Czad! Haha i ja i Kinga ❤️❤️❤️ Fajnie zamiesiclas ta karte z lapacem snow na pol!! Mega!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Właśnie po to pytałam Cię p zgodę na publikację Twojej twarzy! Zdjęcie ziemniakowe, nie moje, ale jest. W tym roku muszę zrobić jakieś zdjęcia, serio!

      Usuń
  4. Ta chlapana strona jest absolutnie niesamowita :D Ja sama właśnie działam ze starymi rozkładówkami, ale to co pokazujesz jest super :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! To, co Ty pokazujesz też jest super! ;)

      Usuń
  5. Zakochałam się w przekładce. Na zabój!

    Proszę o tutorial!!! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi


    1. Docinasz kalkę do odpowiadającego Tobie formatu. Ja wzięłam dwie warstwy żeby efekt "zamglenia" był mocniejszy i skleiłam. Potem chlapnęłam trochę ecoliną, dodałam różne przydasiowe ozdobniki (tu wedle fantazji, ale radzę podkleić lekko nawet naklejki) i voila! Gotowe! :)

      Usuń
    2. Dziękuję serdecznie! <3

      Usuń
  6. Matko, jakie super strony :D Strasznie podoba mi się objętość Twojego albumu, tutaj normalnie widać że już zbliżasz się do końca, super :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego końca to jeszcze nie widać szczerze mówiąc ;)

      Usuń

Copyright © 2016 Martushkowo , Blogger